Najpiękniejsze plaże w Europie znajdziemy na Sardynii, ale ich urok odkrył światu nie – Europejczyk: książę Karim Aga Khan IV zabudowując w latach 60 – tych XX w. Costa Smeralda. Piękno krajobrazu to czyste morze we wszystkich odcieniach błękitu, biały piasek plaż, granitowe skały wszechobecnych gór i połacie dzikiego kopru, sosen i oleandrów… Sardynia – kryjówka gwiazd  – o najpiękniejszych plażach, wspaniałych krajobrazach i krystalicznie czystym morzu opowiada Wojtek Stanisławski – jeden z właścicieli Centrum Podróży Masz Wakacje w Koszalinie. Zapraszamy do lektury artykułu Jagody Koprowskiej, który ukazał się we wrześniowym numerze Magazynu „Prestiż”. Magazyn Prestiż – 09/2010

Artykuł w pełnej wersji można przeczytać w papierowym wydaniu Magazynu „Prestiż” oraz w wersji elektronicznej pod linkiem:

Zobacz cały artykuł w wersji pdf

 

 

Sardynia – najpiękniejsze plaże Europy

Najpiękniejsze plaże w Europie znajdziemy na Sardynii, ale ich urok odkrył światu nie – Europejczyk: książę Karim Aga Khan IV zabudowując w latach 60 – tych XX w. Costa Smeralda. Piękno krajobrazu to czyste morze we wszystkich odcieniach błękitu, biały piasek plaż, granitowe skały wszechobecnych gór i połacie dzikiego kopru, sosen i oleandrów.

Wojtek Stanisławski pracuje w branży turystycznej od kilkunastu lat. Od kilku miesięcy ma własne biuro podróży i z tzw. ważnych kierunków turystycznych widział już wszystko.

– Pomysł na zobaczenie Sardynii zrodził się chęci pojechania tam, gdzie jeździ niewielu Polaków – mówi Stanisławski. – Ale zadecydowały także bliskość miejsca, powiązanie z Italią, do której czuję sentyment, a także świadomość, że jeżeli każdego roku jeżdżą tam największe gwiazdy showbiznesu, to musi być w tej wyspie jakiś magnetyzm.

 

Dookoła wyspy

Przełom maja i czerwca to znakomity czas na zobaczenie Sardynii, bo turystów, a co za tym idzie samochodów jest tu jeszcze niewiele, ceny są umiarkowane, a temperatura sięga przeciętnie 24 – 26 stopni Celcjusza.Najłatwiej dostać się tam samolotem z niemieckich lotnisk.

– Ja z żoną i przyjaciółmi lecieliśmy AirBerlinem. Na starcie zafundowano nam opóźnienie spowodowane strajkiem. Po 3 godzinach okazało się, że jednak lecimy. Sardynia powitała nas pięknymi widokami z okien samolotu i letnią pogodą – opowiada pan Wojtek. – Po wylądowaniu natychmiast wypożyczyliśmy auto, którym postanowiliśmy objechać wyspę dookoła. Nie sprawdziłem jednak wysokości wzniesień i już pierwszego dnia zemściło się to okrutnie na naszym Fiacie Punto. Bywały odcinki, na których podjazd wznosił się pod kątem 40 – 50 stopni i jadąc na pierwszym biegu zużywałem 27 l benzyny na 100 km – śmieje się Stanisławski. – Nie mówiąc o liczbie serpentyn i ostrości zakrętów…Ale wszystko wynagradzały widoki. Wybrana przez nas droga wzdłuż niezwykłe urozmaiconej linii brzegowej zapierała dech pięknem morskich zatoczek, ale po 100 km zakrętów nawet najtwardszy kierowca czy pasażer ma objawy choroby lokomocyjnej. A my przejechaliśmy tak 1200 km! Potem zorientowaliśmy się, że przez środek wyspy prowadzą znakomite, proste autostrady, tyle że widoki wokół bardziej prozaiczne….

 

Podziwiając nuraghi

Do dziś nie wiadomo skąd wzięły się na Sardynii tajemnicze budowle megalityczne zwane tu nuraghi. Na wyspie jest prawie 7 tys. tak nazywanych budowli, rozrzuconych we wszystkich zakątkach Sardynii. Z grubsza dzielą się na „grobowce olbrzymów” i „domki wróżek”. Stożkowate budowle z kamienia służyły kiedyś do składania ofiar, w niektórych do dziś można spotkać zwierzęce trofea i geometryczne wzory, ale ich twórcy nie pozostawili żadnych śladów, na podstawie których można by wysnuć hipotezy jak żyli i kim byli. –

– Największe wrażenie robią jednak „grobowce olbrzymów” – mówi pan Wojtek. – Przejeżdżając przez wyspę widać je z daleka, podchodząc bliżej możemy zajrzeć do długich kamiennych komór, a wielkie granitowe bloki nad wejściem zdają się potwierdzać tezę, że budowali je gigantyczni budowniczowie.

 

Sardynia – Raj dla nurków

Wojtek Stanisławski nurkuje od wielu lat i z przekonaniem twierdzi, że Sardynia to raj dla nurków. Po pierwsze idealnie czysta woda, bardzo urozmaicone dno morskie, a do tego dziesiątki nie odkrytych wraków w pobliżu wybrzeża.

– No i fantastycznie przygotowana baza wraz całym zapleczem dla nurków i amatorów wypraw z maską i rurką – mówi. – Zresztą dopieszczeni tu będą nie tylko amatorzy podwodnych przygód, ale może przede wszystkim żeglarze. Na całym sardyńskim wybrzeżu są dziesiątki marin o najwyższym standardzie, w sierpniu możemy w nich podziwiać najdroższe i najelegantsze jachty świata, którymi zjeżdżają tu celebryci i takie gwiazdy jak Julia Roberts czy Leonardo di Caprio.

Sardynia plaże

 

A jak zapragniemy samotności, to zwłaszcza poza sezonem zawsze można znaleźć na wyspie ustronną zatoczkę z białym piaskiem, łagodnie schodzącą do wody.

 

Sardynia – Mekka rowerzystów

– Wprawdzie sam nie próbowałem jeździć po Sardynii rowerem, ale z wielości dróg, ścieżek, zatoczek na jezdniach wnioskuję, że rowerzyści musza lubić to miejsce. No może tylko różnice w poziomach i liczne zakręty stawiają określone wymagania i początkujący rowerzysta nie powinien zaczynać eskapady na Sardynii – mówi Wojtek Stanisławski.
Ale jak ktoś ma niezłą kondycję to sardyńska prowincja jest niezwykle urokliwa i przyjazna, ludzie uśmiechnięci i pomocni. A infrastruktura turystyczna nie przytłacza, bo nawet najelegantsze hotele mają niską zabudowę i toną w zieleni. Sporo jest też rodzinnych guesthousów i knajpek, w których zjemy już za kilkanaście euro. Nie zapominajmy, że to administracyjnie Włochy, więc sjesta to rzecz święta, a kolacja w tawernie musi, ale to musi trwać kilka godzin. Więc jak przejedziesz rowerem kilkadziesiąt kilometrów, to zwyczajnie stawia się rower pod knajpką i idzie się nie tylko się najeść, ale i odpocząć.

A jak ktoś nie nurkuje, nie żegluje i nie lubi męczyć się na rowerze ?

– To i tak świetne miejsce, bo Sardynia jest idealna na nic nie robienie – mówi Wojtek. – Gdzie nie spojrzysz: pięknie, gdzie nie usiądziesz w lokalu: smacznie zjesz, do tego specyficzna atmosfera wyspy, na której nikt się nigdzie nie spieszy dopełnia prawdziwie włoskiego dolce vita.

 

Jagoda Koprowska – dziennikarka Radia Koszalin prowadząca m.in. Radiowy Klub Obieżyświata, w którym również można było posłuchać o podróży po Sardynii, prowadżaca rubrykę podróżniczą w magazynie Prestiż.