Centrum Podróży Masz Wakacje (jako spółka łącząca pod jedną marką dotychczasowe serwisy i doświadczenia właścicieli – dop MW) wystartowało dokładnie 15 kwietnia 2010 roku – uściśla Wojciech Stanisławski, współwłaściciel firmy. – Nie oznacza to jednak, że obaj z Krzyśkiem (Tuzem, współwłaścicielem – dop.red.) wzięliśmy się „znikąd”…  Rozmowa z właścicielami Biura Podróży Masz Wakacje o początkach spółki, podejściu do Klientów oraz planach na przyszłość w artykule Agnieszki Gontar. Teraz Koszalin – 26/05/2011

Doświadczenie to podstawa

I rzeczywiście, obaj założyciele Masz Wakacje od wielu lat związani są z branżą turystyczną w Koszalinie. – Tak się złożyło, że obaj przez dziesięć lat pracowaliśmy w różnych biurach podróży – wyjaśnia Krzysztof Tuz. – Aż w końcu zdecydowaliśmy obaj, że czas najwyższy połączyć siły i zacząć pracować na własnych rachunek.

Panowie nie ukrywają, że bardzo pomogło im to, że ich nazwiska przez tyle lat zaczęły się koszalinianom kojarzyć z turystyką. – Mimo tego, że pracowaliśmy pod szyldami rożnych firm, i tak każda sprzedana wycieczkę markowaliśmy własnym nazwiskiem – mówi pan Wojciech. – Każdy z nas ma swoich klientów, z którymi przez te lata współpracował, i którzy dalej chcą z nami podróżować.

 

Różni klienci, wspólne podejście

Panowie Wojciech i Krzysztof, z racji swoich wcześniejszych doświadczeń zawodowych, mają zupełnie różnych klientów. – Ja zajmuję się głównie „młodzieżówką”, czyli koloniami, obozami i wyjazdami rodzinnymi – mówi Tuz. – Wojtek z kolei ma klientów zainteresowanych tak zwaną dużą turystką, czyli dalekimi podróżami, często w bardzo egzotyczne miejsca. Jedno nas jednak łączy; podejście do klienta.

– Jednym z naszych zawodowych obowiązków w Masz Wakacje, nie ukrywam, że bardzo miłym, jest odwiedzanie miejsc i hoteli, do których wysyłamy naszych podróżników – dodaje Stanisławski. – Dzięki temu dokładnie wiemy, gdzie trafi nasz klient i co go tam będzie czekać. Jesteśmy również w stanie służyć radami, gdzie najtaniej wynająć samochód, w którym hotelu jest najlepsze jedzenie, a który zapewnia najlepszy widok z okna – dodaje. – O, ja na przykład ostatnio znalazłem w Turcji hotelik, w którym nocleg ze śniadaniem dla dwóch osób kosztuje13 złotych – wtrąca pan Krzysztof. – I teraz z czystym sumieniem będę mógł go polecać. Bo my dla naszych klientów szukamy takich ofert, na które sami byśmy się zdecydowali.

 

Masz Wakacje – sposób na sukces

Oprócz doświadczenia zawodowego właścicieli, które w przypadku Masz Wakacje odegrało ogromną rolę, na sukces firmy złożyło się jeszcze kilka czynników: lokalizacja, pomysł na firmę, ciężka praca i odrobina szczęścia. – Zanim otworzyliśmy własną działalność, długo rozmawialiśmy i zastanawialiśmy się, jak zacząć – wyjaśnia Krzysztof Tuz. – Dobry plan jest bardzo ważny. Lokalizacja naszego biura też jest udana, choć właściwie przypadkowa: mamy tu parkingi i blisko do centrum. Ciężka praca, no cóż – wzdycha. – Nie ukrywam, że często zdarza nam się pracować również w weekendy i to o przedziwnych godzinach. Ale tak trzeba. A szczęście? Bez niego by się nie obeszło, ale podobno szczęście sprzyja najlepszym – śmieje się.

Ciekawostką jest to, że swoją firmę panowie otwierali z kapitałem ok. 20 tys. zł. – Byliśmy pewni, że pierwsze pół roku będziemy pracować niemal za darmo, jak w przypadku każdej zaczynającej firmy – wspomina Wojciech Stanisławski. – Tym czasem, ku naszemu ogromnemu zdziwieniu i radości, pierwsze pieniądze zarobiliśmy po trzech dniach, natomiast już po miesiącu zarabialiśmy na siebie. Mamy jednak pełną świadomość, że gdyby nie doświadczenie, z takimi pieniędzmi nie mielibyśmy co marzyć o własnym biurze podróży – zaznacza.

Zobacz aktualne wycieczki z Masz Wakacje